Turystyczne Forum Wiedzy

wakacje nad morzem w Polsce

Świnoujście spacer

25 lipiec 2011r.

Po krótkim odpoczynku nad morzem wracamy obok zniszczonych fortyfikacji i osiągamy początek głównej przymorskiej promenady — ul. Stefana Żeromskiego, która nas wiedzie w kierunku zachodnim do najważniejszych partii dzielnicy wczasowo--uzdrowiskowej. Promenada powstała pod koniec XIX w. Wzniesiono wówczas Dom Zdrojowy zniszczony podczas ostatniej wojny, podobnie jak większość zabudowy promenady i całej dzielnicy przymorskiej. Gmachy, które obecnie oglądamy zostały odbudowane lub nowo wzniesione. Idąc dalej widzimy centrum usługowe, mieszczące się w zachowanych fragmentach zburzonego w czasie wojny Domu Zdrojowego i muszlę koncertową, w której codziennie w sezonie letnim odbywają się koncerty Szczecińskiej Filharmonii. Od południa do centrum usługowego przylega zakład przyrodoleczniczy "Rusałka" oraz wytwórnia wód stołowych "Wolinianka" (obiekty można poznać z daleka po wysokim żółtym kominie). Przy "Rusałce" jest odwiert solanki. Zakład przyrodoleczniczy udziela kąpieli solankowych, kwasowęglowych, okładów z borowiny i wielu innych zabiegów. "Wolinianka" natomiast produkuje rocznie 3 miliony butelek wody sodowej. Wchodząc na obszar dzielnicy uzdrowiskowej trzeba się zapoznać z dziejami ruchu turystycznego w Świnoujściu. Pierwsi letnicy przybyli w te okolice w 1. 18)06—11^07. Ilość ich szybko wzrastała; w 1824 r. otwarto zakład kąpielowy (dzięki dotacji w wysokości 7 tys. talarów); w zakładzie można było korzystać z ciepłych kąpieli z wody morskiej, którą dowożono w beczkach. W 1825 r. kąpielisko odwiedziło 400 osób, a liczba gości wzrastała z każdym rokiem. Nowy okres w dziejach tej części miasta rozpoczął się pod koniec XIX w. W 1895 r. nastąpił pierwszy odwiert solanki na głębokości 2,2,9 m i Świnoujście stało się także uzdrowiskiem słynnym w tej części Europy. Przed I wojną światową przeżywało okres wielkiego rozwoju. W 1911 r. liczba gości wynosiła 44 tys,; tak wysoki napływ turystów i kuracjuszy nie był odnotowany w latach międzywojennych. W 1945 r. objęliśmy ruiny. Uzdrowisko po odbudowie ruszyło w 1960 r. posiadając 40 łóżek. W 1970 r. liczba równocześnie leczących się wynosiła ok. 1500; w ciągu tegoż roku 17 tys. kuracjuszy udzielono kilkaset tysięcy zabiegów. Uzdrowisko czynne jest cały rok. Leczy się tutaj, z bardzo pomyślnymi wynikami, choroby układu oddechowego, nerwice serca, nadciśnienie, miażdżyce, choroby zawodowe, kobiece, skórne itp. Do dyspozycji leczących są 4 zakłady przyrodolecznicze, a solanka płynie z kilku odwiertów, Świnoujście zajmuje wśród polskich uzdrowisk poważną pozycję. Jest także dużym ośrodkiem wczasowo-turystycznym przyjmującym ok. pół miliona gości rocznie, którzy chcą tutaj odpocząć lub zwiedzić miasto i wybrzeże. Wędrując promenadą w kierunku zachodnim, jeszcze przed centrum handlowym, mijamy ul. Trentowskiego. Przed kilkudziesięciu laty u jej wylotu znajdowała się plaża męska. Nad morzem były wówczas 3 plaże, męska, damska i familijna (na tę ostatnią wpuszczano tylko letników z dziećmi). Ul. Trentowskiego nosiła wówczas nazwę ulicy „Do plaży dla panów", a obecna ul. Emilii Plater wiodąca na plażę damską nazywała się "Do plaży dla pań". W lewo od promenady odchodzi ul. Powstańców Śląskich, przy której znajduje się wielki! hotel i zespół restauracyjno-kawiarniany "Albatros". Na wprost tego zespołu jest główne wejście na plażę; zachowały się tutaj fragmenty dawnego betonowego mola, które ongiś sięgało daleko w morze. Z mola rozciąga się rozległy widok na Bałtyk (nowe molo zostanie w przyszłości zbudowane u wylotu ul. Bolesława Chrobrego). Za "Albatrosem" widzimy nowoczesny, niedawno wzniesiony pensjonat "Orbisu" "Alga", w którym zatrzymują się goście zagraniczni. Dalej sanatorium „Bałtyk" z Klubem Zdrojowym (kawiarnia, odczyty, koncerty itp.) oraz Klub Prasy (mieści się tutaj biblioteka i czytelnia uzdrowiska oraz punkt informacji turystycznej). Kolejne sanatorium "Tryton" ozdobione jest licznymi płaskorzeźbami o tematyce morskiej. Następnie mijamy ul. Feliksa Nowowiejskiego, przy której mieści się dyrekcja uzdrowiska. Promenada, którą idziemy, ma obok deptaka — szeroki pas zieleni, na którym rosną -sosny nadmorskie o charakterystycznych kształtach (powyginane od wiatrów), liczne cisy drzewiaste — krzaczaste i piramidalne i inne drzewa. Rzadkie okazy przyrody można też zobaczyć w ogródkach przed domami wczasowymi. Naprzeciw sanatorium "Hutnik" (ozdobny dom z końca XIX w.) widzimy olbrzymie zimozielone krzaczaste bukszpany. Na rogu ul. Władysława Orkana, przed studenckim ośrodkiem wczasowym oglądamy cisy drzewiaste o kopulastych koronach. Gdy kończą się wielkie domy, zaczyna się rząd will. W jednej z nich f(ul. Żeromskiego 217) jest stacja PIHM. Jeszcze dalej willa „Czekoladka" — nazwana tak od koloru domu. Naprzeciw "Czekoladki" wśród piasków przymorskich i wydm znajduje się nowy odwiert solanki wykonany w 1969 r.; tutaj planowana jest budowa nowego zakładu przyrodoleczniczego. Jesteśmy blisko końca promenady — przed nami Swidne Lasy i granica polsko-niemiecka. Ul. Stanisława Małachowskiego skręcamy w lewo i idziemy aż do jej końca, następnie ponownie skręcamy w lewo w ul. Henryka Sienkiewicza, idąc cały czas skrajem dzielnicy wczasowej i mając po prawej podmokłe Świdne Lasy, a dalej zachodnią partię parku Zdrojowego. W tej części dzielnicy wznoszą się liczne, duże domy wczasowe tonące w zieleni. Wszędzie rzadkie okazy drzew (np. ostrokrzew kłujący przy obiekcie PAN na mijanej przez nas ul. Władysława Orkana). Po kilku minutach osiągamy skrzyżowanie ul. Sienkiewicza z ul. Bohaterów Stalingradu — jedną z ważniejszych arterii miasta. Na lewo od trasy, w wielkim czerwonym gmachu mieści się Oficerski Klub Garnizonowy. Obok kino „Klubowe" z salą o 250 miejscach. Przed kinem 2 kotwice okrętowe. Po wschodniej stronie skrzyżowania ulic, przy ul. Sienkiewicza 8, willa, w której mieszka i tworzy plastyk-amator Stanisław Tychawski. Dzieła jego widać stojące na balkonie willi. Stanisław Tychawski jest uważany za inicjatora oryginalnego kierunku w plastyce. 'Zbiera on nad brzegiem morza wyrzucone przez fale kawałki drewna i z nich komponuje swe dzieła. Miał już wiele wystaw w kraju. Prace jego są znane za granicą i oceniane wysoko. Dzieła swe nazywa „morzokształtami". Jest to pewna odmiana korzenioform, które są u nas dość rozpowszechnione. Tychawski chętnie pokazuje turystom swoje bogate zbiory. Latem w Świnoujściu jest zawsze kilka jego wystaw. Skręcamy w ul. Bohaterów Stalingradu, która zawiedzie nas do centrum miasta, nad brzeg Świny. Po drodze mijamy park, w którym podziwiamy piękne okazy przyrody: potężne sosny pokryte zimozie-lonym bluszczem, olbrzymie tuje i cisy, wysmukły dąb piramidalny, buk płaczący i wiele innych. W głębi po prawej stronie, wśród zieleni, widoczny stadion treningowy. Pierwszy dom po prawej stronie ul. Bohaterów Stalingradu to duża willa — obecnie szkoła, przed nią na ulicy, drzewiasty okaz niebywale rzadkiego ostrokrzewu kłującego (drzewo zimozielone). Wchodzimy w dzielnice bliskie centrum o zabudowie dość zwartej. Na trasie jeszcze jedna szkoła, czerwony gmach sądu oraz reszta wysokiej wieży neogotyckiego kościoła z ozdobnym portalem, która będzie odbudowana na kaplicę. Dalej willa, w której mieści się Biblioteka Powiatowa i Miejska, nowa dzielnica mieszkaniowa im. Chopina, hala sportowa i kilka gmachów urzędowych i dochodzimy do pl. Wolności położonego niedaleko brzegu Świny. Jesteśmy w centrum starego miasta (opis wycieczka nr 2) zaledwie 5 minut drogi od Wybrzeża Władysława IV gdzie rozpoczęliśmy spacer. wypoczynek urlop turystycznie na wczasy

ocena 4,2/5 (na podstawie 6 ocen)

kurorty, Świnoujście, okolica, morze, plaża, spacer